„Święto
dzisiejsze chwalebne i wesołe tak dalece przechodzi i przewyższa wszystkie inne
święta, jako słońce gwiazdy. Albowiem próżno by się był Chrystus Pan narodził,
próżno by się był dał obrzezać, ochrzcić i kusić na puszczy, próżno by był
pościł, uczył i przepowiadał Ewangelię swoją, i owszem próżno by był cierpiał,
umęczon i umarł, gdyby był wnet po tym nie zmartwychwstał. Bo któżby był
uwierzył, że nas ten od śmierci wybawił, który sam od śmierci był pojman? Kto
by wierzył, żeby nas ten miał wyrwać z piekła, który sam z piekła nie wyszedł?
Kto by wierzył, iż ten ma ożywić ciała nasze, gdyby się Jego samego ciało w
proch było rozsypało? Ale teraz wiedząc pewnie, iż dusza Jego nie została w
piekle i ciało Jego nie doznało skażenia, wierzymy też pewnie, że nas takoż od
grzechów, od śmierci i od piekła wybawił, i naprawi czasu swego nasze
skazitelne ciała. Przetoż jeśli wielkie było wesele z Pańskiego narodzenia,
większe teraz ma być ze zmartwychwstania Jego. Albowiem tam się narodził w
ubóstwie i w nędzy, ale teraz odrodził się w chwale, tam w ciele cierpieniu
poddanym, ale tu już w ciele uwielbionym, tam się narodził, aby wszystkie męki
i zelżywości cierpiał, ale tu zmartwychwstał, aby był podwyższony i chwalon od
wszego stworzenia. Albowiem dana mu jest wszystka moc na niebie i na ziemi. A
tak radujmy się i weselmy się wszyscy, ale duchownym, a nie cielesnym weselem,
nie przez to że się post dokonał, że się mięso do nas nawróciło, ale przeto, że
Chrystus Pan grzechy nasze zgładził, śmierć umorzył, czarta zwyciężył, piekło
zburzył i przywrócił nam dobra utracone, grzechów odpuszczenie,
usprawiedliwienie, ciała zmartwychwstanie i żywot on wieczny”(ks. J. Wujek SI, „Kazanie
na dzień Wielkiejnocy”, Postylla Mniejsza,
W-wa 1909).
Wszystkim
Czytelnikom i Korespondentom – duchownym i świeckim, przyjaciołom, a przede wszystkim
nieprzyjaciołom – życzę Radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego,
Jacques
Blutoir