Wczorajsza Instalacja arcybiskupa Vincenta Nicholsa w Katedrze Westminsterskiej była organizacyjnym majstersztykiem. Nie było w niej żadnej fałszywej nuty. Miałem zaszczyt być tam wraz z czterema kardynałami, wieloma biskupami i setkami księży z Londynu, Birmingham i innych miejsc – w sumie z dwoma tysiącami ludzi. To był sukces na wielu polach i znakomity dzień dla Kościoła w Anglii.


Oprawa muzyczna była znakomita i pozbawiona najmniejszej dozy prostactwa [3]. Muzyka do dwóch antyfon tradycyjnie śpiewanych podczas instalacji arcybiskupów [4] była skomponowana przez Jamesa Mac Millana, a dwie fanfary przez Colina Mawby’ego – byłego dyrygenta katedry. Przed Mszą wykonano organowe utwory Bacha i Marchanda. Gloria zaczerpnięto ze Mszy Tu es Petrus Palestriny, Credo było śpiewane po łacinie i chorałowo, podobnie jak Sanctus i Benedictus. Podczas Offertorium i przygotowania darów [5.] wykonano motet Gabrieliego, a podczas Komunii śpiewano motet skomponowany przez Colina Mawby’ego. Na koniec odśpiewano antyfonalne, chorałowe Te Deum i Victoria, a także trzy hymny: All people that on earth do dwell, Soul of my Saviour i Praise to the holiest in the height. Muzyczną oprawę zakończenia Mszy stanowiły kompozycje Charles’a-Marie Widora (Marsz Pontyfikalny) i Bacha [6.].
Katedra posiada znakomite utensylia liturgiczne. Do Mszy użyto rzymskich naczyń kardynała Howarda, a jego pastorał został wręczony arcybiskupowi przez kardynała Murphy-O,Connora. Użyto także dwóch srebrnych krzyży procesyjnych oraz sporządzonych ze srebra i drzewa hebanowego akolitek.
Co istotne przywrócono także do użytku ambonę, z której odczytano Lekcje, Ewangelię, wygłoszono kazanie i odczytano wezwania modlitwy wiernych. Ambona była udekorowana papieskimi barwami z białych i żółtych kwiatów, szczególnie pięknie prezentujących się na tle głębokiej purpury cancelli prezbiterium – kwiatowa eksplozja na chwałę Boga.

---*---
[1.]„Zainstalowany tymczasowo” – na 27 lat! Anglicy zdają się nie wiedzieć, że prowizorki sa najtrwalsze. Posoborowy ołtarz nie podobał się wielu i nazywany był „Marini’s Table”, albo „Cormac’s Table” (stołem Marinieg, albo Cormaca). Jeden z biskupów pomocniczych wymógł jego usunięcie na czas swojej sakry. Podczas ostatnich dwóch lat urzędowania O'Connora czyniono to częściej, np. podczas Mszy kardynała Hoyosa, czy uroczystego Requiem The Latin Mass Society
[2] Nadzieje ojca Anthony’ego mogą się ziścić, bo rozebrano drewniany podest, a podłogę pod nim poddano renowacji.
[3] Żadnych gitar, czy „młodzieżowych” scholek składających się z oazowiczek w wieku balzakowskim – śpiewał chór katedralny, który jest naprawdę młodzieżowy (srednia wieku 18,4) i wykonuje klasykę, a nie „barki”.
[4] Ostatni raz przed Reformacją, a obecnie przywróconych dzięki zachowanemu pontyfikałowi arcybiskupa Chichele.
[5] przygotowanie darów – owszem, ale Offertorium w NOM nie ma – wyrzucił je Paweł VI, bo było nie do zaakceptowania przez „braci odłączonych.
[6] Bach na początku i na końcu. Dlaczego? Bo to protestant, a w porządnych katolickich świątyniach - choć docenia się ich talent - nie wykonuje się ich podczas Mszy. Reszta sami katolicy.